Witamy - Zapraszamy


 
PortailAccueilFAQS'enregistrerConnexion

Partagez| .

KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Aller en bas
Aller à la page : Précédent  1 ... 10 ... 16, 17, 18  Suivant
MessageAuteur
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mar 6 Sep 2011 - 9:13

Dlaczego blondyny używają pigułek antykoncepcyjnych?
- Żeby wiedzieć jaki jest dzień tygodnia.


Blondynka siedzi w samolocie i podchodzi do niej Stewardessa i pyta:
-coś podać???"
Blondynka chcąc pokazać, że nie jest głupia odpowiada: -Orange Juice, może być jabłkowy



Jedna blondynka do drugiej:
- Wiesz, dostałam wczoraj hemoroidy.
- Tak, a gdzie?
- W dupie.
- Czekaj, czekaj. Też ci tak powiem jak sobie coś kupię!



Jak nazywa się choroba, która paraliżuje blondynki od pasa w dół?
- Małżeństwo.



oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mar 6 Sep 2011 - 9:42

Sonia cela reflète bien le vécu des situations Smile


Kazik

Przyszłość jest dla tych co wcześnie wstają...
Kazik
MODERATEUR
MODERATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mar 6 Sep 2011 - 9:46

@Kazik a écrit:
Sonia cela reflète bien le vécu des situations Smile






Il m'arrive parfois etre blonde ,mais pas a cet points:D


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mer 7 Sep 2011 - 8:15



oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Ven 9 Sep 2011 - 10:07



oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Lun 19 Sep 2011 - 9:20

Siedzi sobie dziewczyna na ławce w parku i przeklina.
- O k***a jego mać!
Idzie chłopak i to słyszy i mówi do niej:
- Słuchaj, panna jesteś i nie pasuje, żebyś przeklinała jak szewc.
A ona:
- Siadaj koło mnie, to ci powiem dlaczego...
Chłopak siadł i dziewczyna powiedziała mu do ucha.
Chłopak zaczął przeklinać:
- Do ch**a wafla! Niech k***s pogryzie!
Usłyszała to przechodząca obok babcia i mówi do chłopaka, żeby nie przeklinał, bo to nieładne i niekulturalnie. On na to:
- Niech babcia usiądzie przy mnie, to powiem babci. Babcia usiadła, chłopak powiedział jej do ucha i babcia zaczęła przeklinać:
- O w p***ę! S*****olona dola...
Usłyszał to dziadek, który przechodził obok. Mówi do babci:
- Wstydziłaby się babcia taki przykład młodym dawać. A ona na to, aby dziadek usiadł koło niej, to mu powie dlaczego. Dziadek usiadł, a babcia mówi:
- Ta ławka jest świeżo malowana


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mar 20 Sep 2011 - 12:33



oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Jeu 22 Sep 2011 - 9:28



Przychodzi Jasio w odwiedziny do dziadka.
Nagle pod kominkiem spostrzegł skórę tygrysa.
Mówi do dziadka:
- Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym tygrysem!
- Wybrałem się kiedyś do lasu.
Wziąłem ze sobą strzelbę, tak na wszelki wypadek.
Idę sobie, idę, wtem słyszę, a w krzakach czai się tygrys.
No to ja PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga.
To ja znowu PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu...
- Kurczę, dziadku - przerywa Jasio - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu!
- A jak myślisz bałwanie, na czym ten tygrys się ślizgał


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Sam 24 Sep 2011 - 9:02



oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Ven 30 Sep 2011 - 10:16


Fachowcy z Ukrainy przyjechali na gospodarstwo do Irlandii wymalować facetowi dom.
Jako, że byli z Ukrainy mieli w zwyczaju przed robotą chlapnąć ze dwie sety, ale niestety nie mieli za co.
Sprzedali więc farbę, kupili flaszkę, drugą, trzecią... i w końcu przepili wszystko.
Po jakimś czasie fachowcy widząc, że zbliża się właściciel domu, resztką farby szybko wysmarowali koniowi mordę.
Właściciel się pyta:

- Dlaczego nic nie jest pomalowane?

- Bo koń wypił całą farbę!

Właściciel bez zastanowienia wyciąga strzelbę i strzela koniowi w łeb.

- Dlaczego od razu tak brutalnie? - pytają fachowcy ze zdumieniem.

- A na c**j mi taki koń. Ostatnio jak byli tu murarze z Polski to 10 worków cementu wpierdolił.


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mer 5 Oct 2011 - 10:07


Para zgłosiła się do seksuologa.
Mąż poskarżył się lekarzowi z dziwnej dolegliwości.

- Wie pan, panie doktorze, kiedy kocham się z żoną po raz pierwszy, jestem rozpalony i pocę się.
Natomiast kiedy kocham się z żoną po raz drugi, jest mi bardzo zimno.

Lekarz zaskoczony zbadał pacjenta, ale nie znalazł przyczyn tego niecodziennego schorzenia.
Postanowił więc porozmawiać z żoną.

- Proszę pani, pani mąż skarży się, że kiedy kocha się z panią po raz pierwszy jest mu bardzo gorąco
a kiedy robi to po raz drugi, marznie.
Czy może pani to wytłumaczyć?

- Oczywiście, panie doktorze. Pierwszy raz robimy to przeważnie w czerwcu, drugi w grudniu.


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Dim 9 Oct 2011 - 11:40

Mama do Jasia mówi

-Jasiu idź do kościoła a potem kup kiełbasę

-Jak zawsze jasiu nie słucha i najpierw poszedł kupić kiełbase a potem poszedł do kościoła.
Kiełbase powiesił na krzyżu.. Ksiądz zaczoł śpiewać ..Wisi na krzyżu .. A Jasiu moja kiełbasa.. hah


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mar 11 Oct 2011 - 9:36




Leży w lodówce na półce dziesięć kurzych jaj w rzędzie.
Pierwsze jajko trąca łokciem drugie:
- Nie podoba mi się to dziesiąte! Całkowity brak kultury, pank jakiś! U mnie ma przerąbane! Powiedz temu palantowi, że my tu wszyscy jedna drużyna!
Drugie do trzeciego:
- Słuchaj, pierwsze kazało przekazać, że dziesiąte nie pasuje do naszej drużyny.
Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
Trzecie - czwartemu, czwarte - piątemu, piąte - szóstemu, szóste - siódmemu, siódme - ósmemu, wszystkie już wzburzone. Ósme - dziewiątemu:
- Kolego, przekaż temu palantowi, że wszyscy powinniśmy być razem!
Dziewiąte trąca łokciem dziesiąte:
- Wiesz, miły... Nie pasujesz do naszego kolektywu. W nas jest duch współpracy, taki "BuilDing Team" można powiedzieć... Jesteśmy jedną rodziną, współpracujemy ze sobą, powinniśmy trzymać się razem...A Ty z tą swoją niepotrzebnie wyróżniającą się fizjonomią...
Dziesiąty:
- Ile można! Powtarzam już setny raz! Ile można! Jestem KIWI, KIWI, JA
JESTEM KUR... KIWIIIII !!!!


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mer 12 Oct 2011 - 6:34

-Panie doktorze, wątroba mnie boli...
-A pije pan wódkę?
-Piję i nie pomaga.


Docteur j'ai mal au foie...
Et vous buvez de la Wodka ?
je bois mais cela ne m'aide pas
!


PATRYK

PATRYK
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



http://lespolonais.forumpro.fr
Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Ven 14 Oct 2011 - 14:50

Dwa psy, pudel miniaturka i owczarek spotykają się w szpitalu dla zwierząt.
Owczarek pyta pudełka: A ty tu co robisz?

- Miałem pecha, nasikałem na dywan w salonie i państwo postanowili mnie uśpić. A ty?

- Zobaczyłem panią gdy pastowała podłogę, tyłek w niebo, żadnych majtek. Nie mogłem się powstrzymać!

- I co, teraz ciebie uśpią? - pyta pudełek.

- Nie, dlaczego dziwi się owczarek, mają mi tylko spiłować pazury...


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mar 25 Oct 2011 - 9:41


Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem widzi pijaka z krzywymi nogami. I głośno mówi do mamy:
- Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!

- Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!

Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z krzywymi nogami i głośno mówi:
- Ale ten pan ma krzywe nogi!

Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:
- Jasiu, ile mam ci powtarzać że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Szekspira.

Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z krzywymi nogami mówi:
- Cóż to za moda nastała w tych czasach, żeby swe jaja nosić w nawiasach.


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Jeu 27 Oct 2011 - 9:26


-Sierotka Marysia idzie do łazienki wykąpać się.
Krasnoludki chcą ją podglądać, jednak są za małe, aby dosięgnąć dziurki od klucza.
Uradziły więc, że staną jeden na drugim, a ten na górze będzie ją podglądał i będzie mówił pozostałym co widzi.
Gdy już dosięgnął dziurki od klucza, mówi:

- Zdjęła stanik!

- Zdjęła stanik, zdjęła stanik, zdjęła stanik - powtarzają szeptem jeden drugiemu, aż wieść doszła do stojącego na dole.

- I co, i co, i co? - pytanie wraca do tego na górze.

- Zdjęła majtki!

- Zdjęła majtki, zdjęła majtki, zdjęła majtki...

- I co, i co, i co?

- Nic, stoi.

- Mnie też, mnie też, mnie też...


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Dim 30 Oct 2011 - 10:55


Mężczyzna przychodzi do doktora i mówi:
- Doktorze, bardzo mnie niepokoi fakt, że mój syn przespał się z taką jedną dziewczyną... i ona zaraziła go taką jedną, wstydliwą chorobą.
- Niech przyjdzie do mnie, coś poradzimy - odpowiedział doktor.
- Ale to jeszcze nie wszystko. Syn zaraził służącą!
- Nieprzyjemna sytuacja.
- I to jeszcze nie wszystko, doktorze. Ja zaraziłem żonę.
- No patrz pan - wykrzyknął z oburzeniem doktor - Jedna dziwka, a zaraziła tylu przyzwoitych ludzi!


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mer 2 Nov 2011 - 10:55

]

Pewien proboszcz mieszkał sobie na parafii.

Żyło mu się radośnie, jednak pewnego dnia zaczął go boleć brzuch.

Poszedł do lekarza, a ten stwierdził zapalenie wyrostka robaczkowego. Konieczna operacja.

Skierowano go do pewnego chirurga.

Chirurg ten miał młodą i bardzo atrakcyjną córkę, która powodzenie wśród wielbicieli płci pięknej miała ogromne.

Tak się stało, że nieszczęśliwie zaszła w ciążę jeszcze przed osiągnięciem dojrzałości, a dziecko odebrał jej ojciec - tuż przed operacją proboszcza.

Pomyślał sobie chirurg tak:

- I co ja teraz zrobię, córka ma nieślubne dziecko, wstyd jak nie wiem, a zaraz muszę operować proboszcza.

Chirurg postanowił więc, że dziecko to podrzuci proboszczowi jako jego własne.

Tak też zrobił. Podczas operacji zrobił duże cięcie - które miało przypominać cesarkę - a kiedy proboszcz obudził się po operacji, chirurg rzecze do niego tak:

- Proszę księdza! To jest sensacja naukowa! To nie był wyrostek, tylko ksiądz był w ciąży! Oto one! To niesamowite, ale ksiądz jest pierwszym na świecie mężczyzną, który zaszedł w ciążę!

- O mój Boże! - wystraszył się proboszcz - ja to dziecko przyjmę, ale mam wielką prośbę do pana doktora - niech to zostanie tylko między nami, dobrze?

- Oczywiście - odrzekł chirurg zadowolony, że udało mu się wcisnąć taki kit - tajemnica lekarska! Nikt się o tym nie dowie.

Po 20 latach z dziecka wyrosła piękna kobieta, a ksiądz wezwał ją na poważną rozmowę.

- Posłuchaj mnie dziecko, musimy poważnie porozmawiać. Otóż ja, tak naprawdę, nie jestem Twoim wujem...

- Ja wiem! - przerwała mu córka - domyślałam się już dawno, jesteś na pewno moim ojcem, tak?

- Nie dziecko, ja jestem twoją matką, twoim ojcem jest ksiądz Stanisław


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Dim 6 Nov 2011 - 9:42


- Mamusiu - mówi 14-letnia Basia - dzisiaj w szkole badał nas wszystkich pan doktor...
- No i co?
- Okazało się, że tylko jedna z nas jest jeszcze dziewicą.
- Oczywiście ty?
- Nie, nasza pani profesor.


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Jeu 10 Nov 2011 - 8:31

Pani od języka polskiego pyta Jasia:
- Jeżeli powiem jestem piękna, to jaki to będzie czas?
- Z całą pewnością przeszły.


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Ven 11 Nov 2011 - 8:30


Rozprawa w sądzie.

Na ławie oskarżonych myśliwy opowiada swoją wersje wydarzeń:


Idę sobie przez las z moją strzelbą i patrzę na drzewie kukułka, a że jako nic nie upolowałem to strzeliłem.


Na to oskarżyciel jąkała:


Wysoki sssssądzie iiiiide przzzzez llllas i wiiddzzze pppijanego mmmmyśliwego więc wbiegłem nnna drzewo i kkkkrzycze "kukukukukukurwa nie strzelaj!".


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Dim 13 Nov 2011 - 11:29

Detaliczny przedstawiciel handlowy firmy kosmetycznej stuka do drzwi jednego z domów.
Otwiera dość młoda kobieta z dużym biustem.
Wokoło biega trójka dzieciaczków.

- Czy mogę pokazać produkty? - pyta komiwojażer.

- Oczywiście.

Koleś wyjmuje towary i pyta mamuśkę, czy zna choć jeden z nich.

- Tak.
Wazelinę. Często jej używamy z mężem.

Oooo.... Do czego?

- Do seksu.

Proszę pani, działam w tej branży już 9 lat.
Do tej pory wszyscy mówili, że smarują wazeliną zawiasy.
Ewentualnie łańcuch w rowerze
. A pani tak bezpośrednio... Jak państwo tego używają?

- Normalnie.
Smarujemy klamkę drzwi od sypialni, aby dzieciaki nie otworzyły.


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Dim 20 Nov 2011 - 21:59


Blondynka dzwoni do swojego chłopaka i mówi:
- Mógłbyś do mnie wpaść? Mam tu strasznie trudne puzzle i nie wiem, od czego zacząć...
- A co powinno z nich wyjść według rysunku na pudełku? - pyta chłopak.
- Wygląda na to, że tygrys.
Chłopak decyduje się przyjechać. Blondynka wpuszcza go i prowadzi do pokoju, gdzie na stoliku porozsypywane są puzzle.
Chłopak przez chwilę przygląda się kawałkom, po czym odwraca się i mówi:
- Kochanie, po pierwsze nie wydaje mi się, żebyśmy ułożyli z tych kawałków cokolwiek przypominającego tygrysa.
Po drugie: zrelaksuj się, napijmy się kawy, a potem pomogę ci powrzucać wszystkie te płatki kukurydziane z powrotem do pudełka...


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mar 22 Nov 2011 - 8:16


Antek, chłopak ze wsi, wziął ślub. Po miesiącu ojciec Antka pyta synową:
- No i jak wam się, Kaśka układa?
- Ano miesiąc po ślubie, a Antek mnie jeszcze nie tego...
- Jak to? Już ja z nim pogadam!
Jak zapowiedział, tak zrobił.
- Antek, czemu ty z Kaśką nie tego?
- Wiesz, ojciec... Nie wiem jak...
- Jak to nie wiesz? Zara Ci pokażę.
Zabrał Antka do stodoły, dał mu świecę i mówi:
- Masz i świeć.
Sam Kaśkę rzucił na siano i wydmuchał synową. Po wszystkim pyta Antka:
- Tera wiesz już jak?
- Wiem.
Spotykają się znowu za jakiś czas i ojciec pyta synową:
- No i jak tera?
- Fantastycznie, cudownie, cała wieś mnie dmucha, a Antek ze świecą stoi i przyświeca


oublier ses ancêtres, c'est être comme un ruisseau sans source, un arbre sans racine
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Aujourd'hui à 19:11

Contenu sponsorisé




Revenir en haut Aller en bas

KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Revenir en haut
Page 17 sur 18Aller à la page : Précédent  1 ... 10 ... 16, 17, 18  Suivant

Permission de ce forum:Vous ne pouvez pas répondre aux sujets dans ce forum
Witamy - Zapraszamy  :: Polska Rozmowa - Le Café Polonais :: Rions un peu ... Blagues, Videos, PPS etc ... - Śmiejmy się razem-