Witamy - Zapraszamy


 
PortailAccueilFAQS'enregistrerConnexion

Partagez| .

KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Aller en bas
Aller à la page : Précédent  1 ... 5, 6, 7 ... 12 ... 18  Suivant
MessageAuteur
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mar 13 Oct 2009 - 19:02

W eleganckiej restauracji kelner podchodzi do stolika, przy którym siedzi piękna kobieta i zwraca się do niej:
- Proszę nie mieć mi za złe mojej obcesowej uwagi, ale małżonek szanownej Pani jakieś pół minuty temu wpadł pod stół i do tej pory nie wyszedł spod niego.
- Pan się myli. - odpowiada dama. - Jeśli chodzi o mego małżonka, to on właśnie pół minuty temu wszedł do restauracji
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mar 13 Oct 2009 - 19:05

W restauracji siedzi Żyd. Przy sąsiednim stoliku zasiadł gruby Niemiec. Żyd zamówił rybę, a Niemiec - pieczoną wieprzowinę. Po skonsumowaniu ryby Żyd woła Kelnera:
- Kelner! Piwo! Ryba chce pić.
Usłyszał to Niemiec i woła:
- Kelner! Piwo! Śinia chce pić.
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mar 13 Oct 2009 - 19:09

Kłuci się Rusek, Niemiec, Japańczyk i Polak.
Niemiec:
- My mamy taki wielki chełmn co by zakrył całą Polskę.
Rusek:
- My mamy taką wielką flage co by zakryła całą Polskę.
Japończyk:
- My mamy tyle ryżu co by zakryło całą Polskę.
A Polak na to:
- A my mamy takiego wielkiego orła co by zjadł ryż, nasrał do chełmu i wytarł sobie dupe flagą.
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mar 13 Oct 2009 - 22:12

Idzie dwóch baców koło sklepu spożywczego:
- Baco! Wiejejmy stąd ino żywo!
- A czemu to!?
- Bo tu piszą "Dżemy jaja"!
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mer 14 Oct 2009 - 15:45

Zenek z kumplem wracając z nocnej bibki, wpadli na chwilę do domu Zenka. Zenek i kumpel siedzą w kuchni, po chwili Zenek idzie do lodówki po kolejną flaszkę wódki. W między czasie kumpel Zenka, zerka do pokoju i widzi żonę Zenka z kochankiem. Wraca i mówi:
- Zenek, jakiś facet śpi z twoją żoną w łóżku.
A Zenek mówi:
- Nie budź go, spoko on nie pije...
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mer 14 Oct 2009 - 15:46

Na ulicy zepsuł się hydrant i leje się z niego woda. Przyszedł fachowiec który kluczem francuskim zakręca zepsuty zawór. W tym samym czasie z przeciwnej strony ulicy nadchodzi pijaczek mocno zataczając się na boki. Wreszcie podchodzi do fachowca i mówi:
- P...p...panie, przestań p...p...pan kręcić tą ulicą bo nie mogę utrzymać równowagi
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mer 14 Oct 2009 - 15:49

Idzie pijak ulicą i co chwila się śmieje, to znowu macha ręką. Podchodzi do niego jakiś gość i pyta:
- Z czego pan się śmieje?
- Opowiadam sobie kawały.
- To dlaczego macha pan ręką?
- Bo niektóre już znam
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Jeu 15 Oct 2009 - 17:57

Maly wnuczek przyprowadza do babci jeszcze mlodszego braciszka i pyta:
- Babciu, czy babcia moze miec dzieci?
- Nie - odpowiada babcia na to wnuczek zwraca sie do braciszka:
- A nie mowilem ci, ze babcia jest samiec?!
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Lun 19 Oct 2009 - 8:09

@sonia a écrit:
http://odsiebie.com/pokaz/6094886---ca2b.html
witam wszystkich jak o teściowej to i ja mam cos od sibie...- no może nie całkiem.




Idzie Józuś górską ścieżką, Gęba pokiereszowana, nos złamany,
oko podbite, a na plecach ogromny, wypchany plecak. Spotyka wracającego z hali
znajomka:



– O Jezusicku! A ftoz to cie tak, Józuś, pokalicył?


– Teściowo mie lekućko po pysku sprała.


– E, wiys, jo to byk takiyj zarazie kork połomoł i gdziesik ze
skoły zrzucieł!



– A jako myślis? Co jo niesem w plecoku?

miłego dnia -KAZIK jo tys wcesnie wstała...



i jesce roz o tesciowej -ale to juz ostani raz...





Franek był człowiekiem cierpliwym, ale pamiętliwym.


Spokojnie więc przez kilka lat znosił ciągłe utyskiwania i
pretensje teściowej, nie mówiąc słowa nawet wtedy, gdy ta, w przypływie złości
po gębie go wytrzaskała. Aż wreszcie, któregoś wiosennego dnia, po prawie
tygodniowym „zawieszeniu broni”, wybrali się oboje na Giewont. Tu Franuś ułapił
mocno teściową, wystawił ją nad przepaść północnej ściany i mówi:



– Wiycie, pradziod mój swojom teściowom siykiyrom zaromboł, dziod
mój swojom w studni utopiył, mój ociec z obrzyna swojom zastrzelił, a jo wos,
mamuśka, puscom wolno...
iskierka79
NOUVEAU (ELLE)
NOUVEAU (ELLE)



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Sam 24 Oct 2009 - 22:07

Wsiada pijany facet do taksówki. Taksówkarz się pyta:
- Gdzie jedziemy?
- Do domu!
- A dokładniej !?
- Do dużego pokoju....
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Ven 30 Oct 2009 - 16:26

Idzie polak, rusek i niemiec. Złapał ich diabeł i powiedział że muszą przynieść swoją ulubioną broń.

Polak przyniusł zwykły pistolet.

Diabeł:-To teraz wsadź go sobie w dupe

No to polak wsadził go sobie i się śmieje

Diabeł:-Czego się śmiejesz??

Polak:-Bo niemiec przyniusł karabin

diabeł podchodzi do niemca i mówi

Diabeł:-No to teraz wsadź sobie ten karabin w dupe

No to niemiec wsadił go sobie i się śmieje

Diabeł:-Czego się śmiejesz??


Niemiec:-Bo rusek przyjechał czołgiem
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mar 3 Nov 2009 - 11:01

Niedaleko malej parafii, zbudowanej przy drodze, stoją rabin i ksiadz.

Piszą na tablicy wielkimi literami: ''KONIEC JEST BLISKI, ZAWROC NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!'' W chwili, gdy piszą ostatnią

literę, zatrzymuje się samochód... Wychodzi kierowca i krzyczy:

- Zostawcie nas w spokoju. Wy religijni fanatycy!!!!

Wsiada z powrotem do samochodu. Odjeżdża.

Po chwili slychać wielki huk i trzask....

Duchowni patrzą na siebie i ksiadz mówi:


- Eeee... moze po prostu napisać "Most jest zniszczony!" Co?...
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mar 3 Nov 2009 - 11:06

Żona pyta męża: - Czy widziałeś kiedyś pogięty banknot 100 zł? Mąż na to znudzonym głosem: - Nie. - To popatrz na to...

- mówi żona i gniecie banknot 100 zł. Po chwili znowu pyta męża: - Czy widziałeś pogięty banknot 200 zł? - Nie - ponownie

odpowiada znudzonym głosem mąż. - To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 200 zł. Następnie pyta: - A

widziałeś pogięte 100 tys. zł? Mąż na to zaciekwionym głosem odpowiada: - Nie. - To sobie zobacz, stoi w garażu
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Ven 6 Nov 2009 - 13:35

Generałowi urodził sie wnuk, wiec postanowił wyslac swego adiutanta do szpitala aby sie dowiedzieć czegoś więcej.

Po powrocie generał pyta:- I jak wyglada?!

Na to adiutant:- jest bardzo ladny.

Podobny do pana generala.

Podac więcej szczegolow?

Melduje ze, jest niski, lysy

i bez przerwy drze mordę
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Sam 14 Nov 2009 - 10:54


Stara baba w pociągu do konduktora:

- Panie konduktorze, czy w Zimnej Wodzie staje?


- Chyba kaczorowi


sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Sam 14 Nov 2009 - 14:22

Franek i Kowalski łowią ryby. Kowalski co chwilę coś wyciąga, a Franek nic.

- Jak ty to robisz, Kowalski? - pyta z zazdrością Franek.

- Bo ja, widzisz, łapię na robaki, które mają po dziesięć centymetrów.

- A skąd je masz?

- Normalnie! Dwieście dwadzieścia wolt do ziemi i wyłażą takie duże glizdy.

- Ja też tak zrobię!

Spotykają się po tygodniu. Franek ma na głowie bandaż, a pod oczami siniaki.

- Co ci się stało? - pyta Kowalski.

- Zrobiłem tak jak ty. Puściłem dwieście dwadzieścia wolt, wyszły robaki po dziesięć centymetrów. Dałem pięćset wolt i wiesz? Wyszły robaki po trzydzieści centymetrów. Pomyślałem, że jak dam tysiąc wolt, to wyjdą jeszcze większe. I dałem tysiąc wolt do ziemi.

- I co, wyszły większe?

- Nie, glizdy nie, wyszli górnicy z dołu i tak mnie strzaskali, jak widzisz.
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Sam 14 Nov 2009 - 20:38

Dziewczyna w sytuacji intymnej z chłopakiem. On pyta: - Mogę mówić do ciebie Ewa? - Ale ja mam na imię Danka

. Dlaczego Ewa? - Bo... będziesz moją pierwsza - Dobra. A ja mogę mówić do ciebie Peugeot? - Dlaczego??? - Bo będziesz moim 206


Dernière édition par sonia le Sam 14 Nov 2009 - 20:56, édité 1 fois
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Sam 14 Nov 2009 - 20:52

@sonia a écrit:
- Bo będziesz moim 206

Quand je pense qu'elle aurait pu lui dire moim 4007


PATRYK



Dernière édition par PATRYK le Sam 14 Nov 2009 - 21:22, édité 1 fois
PATRYK
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



http://lespolonais.forumpro.fr
Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: BACA Dim 15 Nov 2009 - 12:06

Siedzi Baca na drzewie i piluje galaz na której siedzi, przechodzi turysta :

- Baco spadniecie ! - Ni, nie spadnę ! -

Spadniecie ! - Ni ! - No mowie wamże spadniecie ! - Ee ee, ni spadnę !

Nie przekonawszy bacy Turysta poszedł dalej.

Baca pilowal, pilowal az spadl. Pozbierwszy sie popatrzył za znikającym w oddali turysta i rzekl :

- Prorok jaki, czy co!

sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Lun 16 Nov 2009 - 10:36

Kochanie - mówi mąż do żony -

zaprosiłem kolegę na kolację.

Co? Czyś ty zwariował?!

W domu jest bałagan, nie poszłam na zakupy, naczynia są brudne i nie

zamierzam gotować żadnej kolacji, nie ma mowy!!

Wiem, wiem kochanie.

To po co zaprosiłeś kolegę na kolację?!

Ponieważ biedaczek intensywnie myśli o żeniaczce...
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Lun 16 Nov 2009 - 13:55

Jada dwie starsze kobiety w pociągu biedna i bogata

Bogata wyciąga pomarańcza a biedna pyta:

BIEDNA: co to??

bogata: jest to owoc wschodnioeuropejski i nazywa sie pomarańcz

Po chwili, bogata wyciąga banana

BIEDNA: co to??

bogata: jest to owoc wschodnioeuropejski i nazywa sie banan

Jada dalej i biedna wyciąga kaszankę a bogata

BOGATA: co to??


BIEDNA: jest to owoc wschodnio chiński i nazywa sie kutas murzyński
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Ven 20 Nov 2009 - 7:44


Król Lew postanowił wybudować na polanie dla swoich poddanych schronienie,
ale to wymagało szeregu zezwoleń, wniosków i podań.
Trzeba się było udać do Urzędu by tę sprawę załatwić ,
zwołał więc miejscową społeczność by wybrała przedstawiciela,
zadecydowano więc by był to niedźwiedź, bo duży, silny i
wzbudza respekt.
Po ośmiu godzinach wraca z urzędu, lew się go pyta co tam załatwił,
a on mówi, że nic.
Jak to nic!
Ty taki wielki i nic ?!
Wydelegowano więc lisa,chytry i przebiegły i sprytu ma dużo,
wraca po ośmiu godzinach i też nic.
Lew mówi, to może wiewiórkę, taka delikatna, ładna, szybka i zgrabna...,
podobnie jak poprzednicy też nic nie załatwiła.
No to koniec naszych marzeń orzekł Król Lew,
a może ktoś na ochotnika ?
Zgłosił się osioł, wszyscy pękali ze śmiechu,
przecież ty nic nie potrafisz załatwić, ale osioł się uparł i poszedł.
Wraca po dwóch godzinach uradowany, z zezwoleniem w ręku,
ogólnezdziwienie, królowi szczęka opadła.
Pytają się więc jak to załatwił, a osioł na to:
- Gdzie tam , otworzyłem drzwi ,
a to ktoś z rodziny........!


Kazik

Przyszłość jest dla tych co wcześnie wstają...
Kazik
MODERATEUR
MODERATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Sam 21 Nov 2009 - 16:18

W pewnym mieście obok siebie znajdowała się synagoga żydowska i kościół.

W sobotę idzie rabin do synagogi patrzy a ksiądz myje mu samochód, no to się rabin ucieszył, ale i zastanowił...

Następnego dnia czyli w niedziele idzie ksiądz na msze, patrzy a rabin odcina rurę wydechową w jego samochodzie.
- Rabin, co ty robisz z moim samochodem ? - krzyczy ksiądz.

Na to rabin odpowiada:

- Ty mi wczoraj ochrzciłeś samochód to ja Ci dzisiaj twój obrzezam.
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Jeu 26 Nov 2009 - 21:56

Strażak wrócił z pracy do domu i mówi do małżonki:

- Słuchaj mamy wspaniały system u nas w remizie.

Kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek, ubieramy nasze kurtki.

Kiedy zadzwoni dzwonek drugi - zjeżdżamy po rurze na dół.

Dzwoni trzeci dzwonek i wszyscy już siedzimy w wozie.

Od dzisiaj chcę, żeby w tym domu obowiązywała podobna zasada.


Kiedy powiem do Ciebie "dzwonek pierwszy", masz się rozebrać.

Kiedy powiem "dzwonek drugi" masz wskoczyć do łóżka".

Kiedy powiem "dzwonek trzeci" zaczynamy akcję.

Następnej nocy mąż wraca do domu i woła: - Dzwonek pierwszy.

Żona rozebrała się do naga. - Dzwonek drugi

zawołał strażak i żona wskoczyła do łóżka.

Dzwonek trzeci - i zaczęli uprawiać seks.

Po dwóch minutach żona woła: - Dzwonek czwarty!

Co to jest dzwonek czwarty? - pyta zdziwiony mąż.

Więcej węża - odpowiada żona - jesteś

cholernie daleko od ognia.
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Mer 2 Déc 2009 - 10:52

Poszedl ksiadz do kochanki i niespodziewanie wrocil maz wiec ksiadz uciek jak stal a w szafie zostal jego kozuch.

Uradowany maz myslac ze to zona mu kupila wystroil sie w ten kozuch w niedziele do kosciola.

Ksiadz wyglosil kazanie a potem zaspiewal:

- oddaj kozuch bo zadlugi....

i tak wyspiewywal co niedziele.

Maz zdenerwowant pyta zone o co chodzi a rozmowe uslyszal organista i mowi:

- daj pan stowe to ja to zalatwie i ksiadz juz nie bedzie wiecej spiewal...

Na kolejnej mszy ksiadz zaspiewal

- oddaj kozuch bo zadlugi...

a organista mu odspiewal:

- idz na k..r..wy zgubisz drugi!!!!!
sonia
ADMINISTRATEUR
ADMINISTRATEUR



Revenir en haut Aller en bas
MessageSujet: Re: KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS Aujourd'hui à 1:46

Contenu sponsorisé




Revenir en haut Aller en bas

KAWALY PO POLSKU-BLAGUES EN POLONAIS

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Revenir en haut
Page 6 sur 18Aller à la page : Précédent  1 ... 5, 6, 7 ... 12 ... 18  Suivant

Permission de ce forum:Vous ne pouvez pas répondre aux sujets dans ce forum
Witamy - Zapraszamy  :: Polska Rozmowa - Le Café Polonais :: Rions un peu ... Blagues, Videos, PPS etc ... - Śmiejmy się razem-